Skoro są rękawiczki na ręce, to na stopy muszą być stopawiczki.

Chodzi mi dokładniej o maski w skarpetkach do pielęgnacji stóp. Akurat ostatnio testowałam wersję złuszczającą z Lbiotici. W opakowaniu dostajemy dwie plastikowe, nasączone już skarpety, które musimy otworzyć nożyczkami. Ich rozmiar będzie pasował na każdą, dosłownie każdą stopę, gdyż worek ma pół metra ;>

Wszystko co musimy zrobić to umyć stopy i włożyć w foliowe buciki. I trzymać je tak od godziny do półtorej. Po tym czasie stopy wyjmujemy, opłukujemy i czekamy. Za 3-4 dni zacznie się proces silnego złuszczania. U mnie wyglądał jakbym traciła skórę niczym wąż.

l-biotica-maska-do-stop-zluszczajaca-nasaczana-skarpeta-ml

Rezultaty są takie, że cały naskórek zszedł, odsłaniając lepszą warstwę skóry, bardziej gładką i niezrogowaciałą. Ogólnie jestem zadowolona z efektów. Wiadomo, że taki zabieg trzeba powtarzać, jednak jestem skłonna wydać te 12 złotych nawet raz w miesiącu, by cieszyć się gładkimi stópkami. Dodatkowo w opakowaniu otrzymałam drugi zabieg parafinowy, który trzeba zrobić dopiero po skończonym procesie złuszczania. Też w postaci stopawiczek, jednak do samodzielnego ich napełnienia. Ma on na celu wydłużenie efektu pięknych stóp.

Reklamy